Targi NAMM, odbywające się w miejscowości Anaheim w stanie Kalifornia, to coroczne święto muzyków, podczas którego producenci instrumentów, sprzętu studyjnego, nagłośnienia, sprzętu DJ-skiego i innych urządzeń związanych z szeroko pojętą branżą audio, prezentują światu swoje najnowsze produkty. Jako iż przez kilka ostatnich lat każde kolejne targi przynosiły ze sobą wiele nowych muzycznych akcesoriów skierowanych do użytkowników systemu iOS, spodziewałem się, że również tegoroczna edycja będzie obfitować w nowe produkty tego typu. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się jednak, że się myliłem.

Stwierdzenie, że producenci sprzętu muzycznego zapomnieli nagle o iPhone'ach i iPadach, byłoby wprawdzie przesadą, gdyż wśród nowości zaprezentowanych na targach nadal można było bez większego problemu znaleźć ciekawe produkty oferujące możliwość współpracy z iOS. Sęk w tym, że tym razem znaczna większość z nich nie była urządzeniami projektowanymi od podstaw z myślą o użytkownikach wspomnianego systemu, lecz akcesoriami dla komputerów z OS X lub Windows, które przy okazji mogą pracować również z mobilnymi urządzeniami firmy Apple. Taki obrót spraw ma zarówno swoje zalety jak i wady. Z jednej strony można cieszyć się z tego, że producenci sprzętu muzycznego zaczęli wreszcie traktować iOS nieco poważniej, i zamiast przygotowywać specjalne wersje swoich produktów przystosowane do współpracy z iUrządzeniami (czytaj: pomniejszone, okrojone z wielu bardziej zaawansowanych funkcji i kosztujące znacznie więcej niż są warte, ale za to z dorzuconym gratis odpowiednim kablem/przejściówką) oferują użytkownikom mobilnego systemu Apple możliwość korzystania z tych samych profesjonalnych narzędzi, których używa się na „dużych" systemach. Z drugiej strony warto jednak mieć na uwadze fakt, że większość akcesoriów projektowanych z myślą o iUrządzeniach, nawet jeśli rzeczywiście nie powalała poziomem rozbudowania, to jednak zwykle gwarantowała świetną integrację z systemem, co niestety nie jest regułą w przypadku produktów traktujących możliwość współpracy z iOS jako cechę drugorzędną. Czas pokaże, czy takie podejście producentów do kwestii produkcji muzycznych akcesoriów współpracujących z iUrządzeniami okaże się korzystne dla użytkowników. Tymczasem zapraszam do zapoznania się z krótkim przeglądem najciekawszych (z punktu widzenia użytkownika iOS) nowinek z targów NAMM 2016.

Korg nanoKey Studio i nanoKontrol Studio

Kontrolery z serii Korg nano do tej pory zawdzięczały swoją popularność głównie niskiej cenie, która dla większości użytkowników stanowiła wystarczająco dobry pretekst do przymknięcia oka na pewne niedogodności wynikające z ich kompaktowej konstrukcji. Dwaj najnowsi reprezentanci tej rodziny zrywają jednak z wizerunkiem tanich, prostych kontrolerów, wyróżniając się na tle swoich poprzedników zarówno rozmiarem jak i liczbą oferowanych funkcji. nanoKey Studio to kontroler skierowany głównie do osób poszukujących narzędzia do obsługi rozmaitych wirtualnych instrumentów. Urządzenie zostało wyposażone w dwuoktawową klawiaturę rozpoznającą siłę uderzenia, osiem dużych, podświetlanych padów, dotykowy panel XY mogący wysyłać zarówno komunikaty CC jak i Note On (z funkcją ograniczenia zakresu dostępnych dźwięków do skali wybranej przez użytkownika), osiem obrotowych potencjometrów oraz zestaw przycisków funkcyjnych. nanoKontrol Studio zainteresuje z kolei osoby poszukujące kontrolera nadającego się do sterowania programami typu DAW. Model ten posiada bowiem osiem dużych suwaków, tyle samo pokręteł, trzydzieści dwa programowalne przyciski, duże koło jog oraz zestaw przycisków funkcyjnych. Oba urządzenia mogą komunikować się z iPadem lub iPhonem zarówno za pomocą kabli jak i bezprzewodowo, wysyłając komunikaty MIDI poprzez Bluetooth. nanoKey Studio i nanoKontrol Studio sprzedawane będą w zestawie z pakietem oprogramowania, w którym znajdziemy zarówno aplikacje na iOS jak i na OS X/Windows.

Seaboard RISE 49

Seaboard to seria nietypowych klawiatur sterujących, w których tradycyjne klawisze zastąpione zostały elastycznym, uginającymi się pod palcami tworzywem, naszpikowanym sensorami rozpoznającymi miejsce i siłę nacisku. Takie rozwiązanie w połączeniu z odpowiednim oprogramowaniem umożliwia użytkownikom modulowanie brzmienia każdego dźwięku z osobna poprzez poruszanie palcami po powierzchni klawiatury. Zaprezentowany na tegorocznych targach NAMM model RISE 49 to powiększona, czterooktawowa wersja starszego zaledwie o kilka miesięcy RISE 25, oferująca tak samo jak on nieco zmodyfikowaną (w stosunku do starszych modeli) klawiaturę, która bardziej przypomina „normalne" klawisze pianina, zestaw dotykowych pasków oraz wbudowany moduł Bluetooth umożliwiający bezprzewodową komunikację z iUrządzeniami. Warto też wspomnieć o tym, że twórcy kontrolera przygotowali też specjalny wirtualny syntezator NOISE dla iOS, zaprojektowany od podstaw z myślą o współpracy z kontrolerami z serii Seaboard RISE i będący w stanie w pełni wykorzystać oferowane przez nie możliwości (a przy okazji obsługujący również 3D Touch w nowych iPhone'ach).

Yamaha MD-BT01 i UD-BT01

Jedną z cech wyróżniających systemy firmy Apple na tle konkurencji (przynajmniej z punktu widzenia muzyków) jest pełne wsparcie dla komunikatów MIDI wysyłanych za pośrednictwem Bluetooth. Rozwiązanie te przynosi wiele korzyści użytkownikom iOS, którzy mogą dzięki niemu łatwo i wygodnie korzystać ze sprzętowych kontrolerów bez konieczności bawienia się z rozmaitymi przejściówkami. Niestety, mimo iż liczba kontrolerów MIDI wyposażonych w moduł Bluetooth stale rośnie, to jednak ich wybór pozostaje nadal stosunkowo niewielki. Rozwiązaniem tego problemu są nowe interfejsy MIDI firmy Yamaha, wyposażone w moduł Bluetooth, za pomocą których możemy wzbogacić większość urządzeń obsługujących standard MIDI o możliwość bezprzewodowej współpracy z naszym iPadem lub iPhonem. Pierwszy z nich, noszący nazwę UD-BT01, przeznaczony jest dla kontrolerów wyposażonych w złącze USB, natomiast drugi - MD-BT01 - potrafi obsłużyć urządzenia z tradycyjnymi, 5-pinowymi złączami MIDI In/Out.

Roland A-01

Roland A-01 na pierwszy rzut oka prezentuje się bardzo niepozornie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że klawiatura K-25m widoczna zarówno na powyższym nagraniu jak i na większości materiałów promocyjnych nie jest częścią urządzenia, lecz osobnym modułem sprzedawanym oddzielnie. W rzeczywistości okazuje się jednak, że ta nieduża czarna skrzynka kryje w sobie zaskakująco wiele możliwości. Urządzenie te może działać w trzech trybach: jako syntezator, sekwencer i kontroler, co w połączeniu z wszechstronnym wachlarzem złączy (MIDI In/Out, CV/Gate, USB i moduł Bluetooth) umożliwia wykorzystanie go na wiele różnych, kreatywnych sposobów. Przykładowo: A-01 można z powodzeniem wykorzystać jako syntezator sterowany za pomocą aplikacji na naszym iPadzie lub wręcz odwrotnie - jako sekwencer sterujący wirtualnym syntezatorem na iOS. W ostateczności można go wykorzystać nawet jako w pełni autonomiczny instrument, co ułatwiają wbudowany akumulator i głośnik.

Reloop Mixtour

Reloop Mixtour na pierwszy rzut oka wygląda jak nieco usprawniony klon wydanego kilka lat wcześniej kontrolera Traktor Kontrol Z1. Po bliższym zapoznaniu się z tym modelem okazuje się jednak, że chociaż oba urządzenia rzeczywiście wyglądają bardzo podobnie, to różnią się one dość znacznie filozofią działania. Z1 projektowany był z myślą o obsłudze wirtualnego miksera w aplikacjach Traktor DJ i Traktor Pro 2. Jego projektanci wyszli więc z założenia, że pozostałe funkcje programu, takie jak odtwarzacze, punkty Cue czy bibliotekę utworów, obsługiwać będziemy za pomocą ekranu dotykowego (w przypadku aplikacji na iPada) lub dodatkowych kontrolerów (takich jak F1, X1 czy D2, w przypadku wersji Pro 2). Mixtour jest natomiast urządzeniem bardziej wszechstronnym, wyposażonym w kilka dodatkowych elementów zapewniających użytkownikowi możliwość obsługi wszystkich najważniejszych funkcji jakie znajdziemy we współczesnych aplikacjach DJ-skich, niezależnie od tego czy podłączymy go do tabletu, smartfona czy też laptopa. Jeśli dodamy do tego wbudowany prosty interfejs audio, kontroler ten może okazać się świetnym rozwiązaniem nie tylko dla hobbystów, ale też dla mniej wymagających profesjonalistów, poszukujących kompaktowego, łatwego w transporcie sprzętu. Teoretycznie Mixtour został zaprojektowany z myślą o współpracy z oprogramowaniem firmy Algoriddim (djay 2, djay Pro, djay LE, djay2 for iPhone i djay LE for iPhone), jednak nic nie stoi na przeszkodzie by samodzielnie zmapować go do współpracy z dowolnym innym programem (producent udostępnia zresztą gotowe mapowania dla programów Traktor Pro 2 i Virtual DJ).

iConnectAUDIO2+

Na początku ubiegłego roku firma iConnectivity zaprezentowała swój pierwszy interfejs audio/MIDI zaprojektowany z myślą o użytkownikach systemu iOS. Na tegorocznych targach NAMM pokazano zaś jego nieco odchudzoną wersję, oferującą dwa wejścia typu combo (XLR/TRS, z zasilaniem fantomowym), cztery wyjścia TRS, wyjście słuchawkowe oraz dwa pięciopinowe złącza MIDI. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku poprzednich interfejsów tej marki, iConnectAUDIO2+ potrafi współpracować jednocześnie z dwoma urządzeniami (dwoma OS X/Windows, lub jednym OS X/Windows i jednym iOS), oferując nam przy tym możliwość swobodnego przesyłania między nimi zarówno sygnałów audio jak i komunikatów MIDI (niestety, w nowym modelu brak złącza USB umożliwiającego podpięcie HUBa z dodatkowymi kontrolerami). Do obsługi tej funkcji posłuży nam specjalna aplikacja, dostępna również na iOS. Wisienką na torcie jest zaś możliwość ładowania naszego iUrządzenia w trakcie pracy z interfejsem.

Mackie ProDX4, ProDX8 i AXIS

Mackie ProDX

Firma Mackie od dłuższego czasu posiada w swojej ofercie miksery pozbawione suwaków, którymi steruje się za pomocą aplikacji na iPada (i które doczekały się jednej z najdziwniejszych reklam w historii tego typu urządzeń). Na tegorocznych targach NAMM zaprezentowano trzy nowe produkty, stanowiące rozwinięcie tej koncepcji. Pierwsze dwa z nich to widoczne na powyższym zdjęciu ProDX4 i ProDX8 - kompaktowe miksery zaprojektowane z myślą o współpracy z iPhone'ami. Oba urządzenia zostały „odchudzone" do granic możliwości, a na ich powierzchni pozostawiono tylko kilka niezbędnych przycisków funkcyjnych oraz pojedyncze pokrętło. Pierwszy z nich wyposażony został w dwa wejścia typu combo oraz stereofoniczne wejście liniowe 1/8". Drugi model posiada o cztery złącza combo więcej. Oba urządzenia zostały wyposażone też w 16 cyfrowych efektów, trójpasmowy equalizer i kompresor. Większość funkcji urządzeń z serii ProDX obsługuje się za pomocą iPhone'a (chociaż te najbardziej podstawowe, takie jak zmiana głośności poszczególnych kanałów, da się obsłużyć również bez niego), łączącego się z mikserem za pomocą technologii Bluetooth.

MAckie AXIS

Nieco odmienne podejście do tematu współpracy z iUrządzeniami prezentuje natomiast trzeci nowy produkt firmy Mackie - AXIS. Pod tą nazwą kryje się zestaw składający się z 32-kanałowego miksera DL32R oraz słusznych rozmiarów sterownika DC16, wyposażonego w 17 zmotoryzowanych faderów, do którego można podłączyć aż trzy iPady. W odróżnieniu od wspomnianych wcześniej produktów, w których urządzenia z iOS pełniły rolę głównych kontrolerów odpowiadających za sterowanie wszystkimi najważniejszymi funkcjami miksera, w przypadku AXIS rola tabletów firmy Apple sprowadza się głównie do obsługi bardziej zaawansowanych funkcji i wyświetlania dodatkowych informacji (warto bowiem zauważyć, że DC16 posiada również kilka własnych wyświetlaczy). Urządzenia z systemem iOS mogą też oczywiście posłużyć do zdalnego sterowania mikserem.